20:46
22:54
Fashion Week Poland day 2, piątek 25.10.2012
22:54Dzień drugi na Fashion Weeku w Łodzi rozpocząłem od śniadania z zalando.pl, sklepu internetowego który niedawno wkroczył na rynek polski. ...
Dzień drugi na Fashion Weeku w Łodzi rozpocząłem od śniadania z zalando.pl, sklepu internetowego który niedawno wkroczył na rynek polski. Śniadanie przebiegło w niezwykle miłej atmosferze mimo, że jeszcze każdemu udzielało się małe zmęczenie po after party z poprzedniego dnia.
Pierwszym pokazem jaki zobaczyłem tego dnia był Projekt Zoa. Debiutancka kolekcja na alei projektantów, na którą bardzo dużo osób czekało z wielkim zaciekawieniem. Większość osób niestety ten pokaz rozczarował. Moim zdaniem, nie było tak źle. Sportowa elegancja połączona z dynamiczną muzyką (może chwilami za bardzo) sprawiły, że pokaz przebiegł szybko i bezboleśnie. Jestem ciekaw rozwoju tej marki i trzymam za nią mocno kciuki. Moim zdaniem było całkiem ok !
Następnym pokazem był Polygon, marka którą śledzę już od dawna i jestem jej wielkim fanem. Od tego roku ma nowego współwłaściciela piłkarza Macieja Żurawskiego, na szczęście nie zmieniła swojego stylu. Po raz pierwszy mogliśmy zobaczyć kolekcję damską. Odważne i oryginalne ubrania projektu Wojciecha Onaka myślę, że nie zawiodły nikogo. Jest to jedna z moich ulubionych marek i już nie mogę się doczekać kiedy będę mógł sobie pozwolić na ich ubrania.
Podczas tej edycji fashion week'u debiutantem także był Grzegorz Kasperski, wcześniej znany wizażysta Maybelline New York, (zresztą podczas tej edycji był odpowiedzialny za makijaż do wszystkich pokazów) rozszerzył teraz swoją działalność o projektowanie. W dzisiejszych czasach w sumie już nikogo to nie dziwi. Piosenkarki, aktorzy, styliści, tancerze już mają swoje kolekcje czas na wizażystów. Widać dzięki temu, że Polacy są ogólnie wszechstronni i znają się na wielu dziedzinach... :)
Wracając do tematu, kolekcja była moim zdaniem bardzo udana, może nie pokazywała wiosny/lato 2013 patrząc na ciepłe płaszcze. Chociaż dobrze wiemy, że wiosna w Polsce bywa chłodna, więc w sumie dobrze, że Grzegorz pokazał alternatywę na chłodniejsze dni.
Piotr Drzał - dziki makijaż i peruki. Jak dla mnie zupełnie nie potrzebne, tylko odwracały uwagę od całkiem dobrej streetowo, delikatnie rockowej kolekcji.
Solar, biorąc pod uwagę, że jest to sieciówka i musi trafiać do większości Polek, przedstawiła naprawdę udaną kolekcję która moim bardzo dobrze się sprzeda latem. Świetne kroje, kolory i materiały odpowiednie dla młodszych jak i starszych kobiet w połączeniu ze świetną oprawą muzyczną, sprawiły że niezwykle miło oglądało się ten pokaz !
Główny sponsor Fashion Weeku Orsay, kolejna sieciówka pokazująca swoje kolekcje na fashion week Poland. I niestety tutaj nic mnie nie zachwyciło jeśli chodzi o kolekcję. Jedynym plusem była oprawa, orsay przeniósł wszystkich obecnych w czasie. Zielona trawa była naprawdę przyjemna dla oka, jednak kolekcja już mniej. Mało oryginalna i nie wprowadzająca nowych trendów. Wszystko to już było...
Łukasz Jemioł Basic, na ten pokaz najtrudniej było się dostać, miałem wrażenie że przyjechała na niego cała Warszawa. Ale w sumie nic dziwnego, debiutancka kolekcja Łukasza (jak zapewnia projektant, dostępna dla szerszego grona odbiorców) przywołała tłumy. Kolekcja świetna, streetowa, idealnie współgrająca z moimi ulubionymi piosenkami. Podbiła myślę niejedno serce. "Gorzej" jedynie było z choreografią, bardzo przypominała pokazy Roberta Kupisza, jednak nawet porównania do mocnej inspiracji, nie wpłynęło na pozytywne recenzje redaktorów .
No i after, kolejna bardzo udana impreza, była miłym zakończeniem piątkowego wieczoru.
20:50
Thursday on Fashion Week Poland ! 25.10.2012
20:50W tym roku na Fashion Weeku byłem od samego początku. Razem z moją przyjaciółką Jessicą dojechaliśmy do hotelu ok godz 12. Rozpakowaliśm...
W tym roku na Fashion Weeku byłem od samego początku. Razem z moją przyjaciółką Jessicą dojechaliśmy do hotelu ok godz 12. Rozpakowaliśmy się, przebraliśmy i ruszyliśmy na pokazy. Pierwszym pokazem jaki zobaczyłem był pokaz Wioli Wołczyńskiej...
Pokaz Wioli Wołczyńskiej bardzo mi się podobał. Czernie i beże połączone z pastelowym błękitem i różem może i nie są to kolory super nowatorskie i niespotykane, za to cała kolekcja była bardzo spójna. Widać, że projektantka zna rynek Polski i to właśnie dla niego tworzy. Pokaz podbił moje serce oprawą muzyczną, bowiem zagrała na nim na żywo Kari Amirian. Piosenkarka młodego pokolenia, tworząca naprawdę wspaniałą muzykę.
Kolejnym pokazem była kolekcja Agi Pou. Kolorowe, żywiołowe sylwetki damskie i męskie, były pozytywnym zastrzykiem energii tego wieczoru. Cała kolekcja odważna i ekstrawagancka patrząc na Polski rynek i ulicę. Sądzę, że bardzo dobrze, że projektantka wyraziła siebie w tych projektach, a nie stworzyła kolekcje stricte pod sprzedaż. Dopełnieniem pokazu był świetny performance na żywo, niestety nieznanego mi piosenkarza. Z całego pokazu moim faworytem pozostał gwóźdź programu, czyli tęczowy garnitur. A Waszym ?
Ostatnim pokazem na którym byłem, to pokaz Riny Cossack. Nieznana mi wcześniej projektantka pozytywnie mnie zaskoczyła. Kolekcja wyjątkowo lekka, zwiewna i kobieca. Widać było, że dokładnie przemyślana i spójna. Zimny, lodowy błękit wraz z ciepłą, letnią pomarańczą przeplatany czernią, bielą i beżem. Żal mi tylko, że na męskich sylwetkach zaprezentowały się jedynie spodnie, mam nadzieje, że na kolejnych pokazach Rina pokaże nieco więcej męskich projektów.
Między pokazami odbyła się debata magazynu MaleMen którą poprowadził Oliwier Janiak z czterema wybitnymi Polskimi projektantami ; Gosią Baczyńską, Maciejem Zieniem i nierozłącznym duetem Paprocki&Brzozowski. W trakcie debaty niespodziewanie podszedł do mnie Oliwier i zadał kilka pytań, po czym przedstawił projektantom. Pewny, że poszło mi totalnie beznadziejnie, zestresowany usiadłem. Później na całe szczęście kazało się, że nie było tak źle.. Debata była bardzo ciekawa i burzliwa, mogła by potrwać spokojnie jeszcze kilka godzin, niestety musiała się zakończyć przed kolejnym pokazem.
Wieczorem poszliśmy na After Party do klubu Gossip. Plotka głosiła, że ma być beznadziejnie, a okazało się wspaniale. Świetna muzyka i pyszne drinki lały się godzinami...
Pat Chilewicz & Barto Rebell
21:53
First Day of Fashion Week Poland !
21:53Dziś pierwszy zestaw z Łódzkiego Fashion Weeku :) Na relację z pokazów niestety będziecie musieli jeszcze troszkę poczekać.. Była to już m...
Dziś pierwszy zestaw z Łódzkiego Fashion Weeku :) Na relację z pokazów niestety będziecie musieli jeszcze troszkę poczekać.. Była to już moja 5 edycja FW Poland, jednak po raz pierwszy Łódź przywitała mnie tak zimną temperaturą a w kolejnych dniach śniegiem. Szczerze współczuję niektórym dziewczynom które zabrały ze sobą tylko wiosenną garderobę. Ja na całe szczęście byłem odpowiednio przygotowany, choć nawiązane współprace w czasie FW na pewno mi troszkę pomogły :) Ciepły, wełniany płaszcz i buty od Maison Martin Margiela for H&M (które w sklepach będą dostępne już za 2 tyg) były chyba najlepszym moim wyborem na tą edycję tygodnia mody. W sobotę dobrałem do tego zestawu sweter od Aloha from Deer, marka głównie znana ze swoich wspaniałych grafik. Szczerze polecam przyjrzeć się też ręcznie farbowanym ubraniom, które podbiły moje serce. "Wisienką na torcie" została przepiękna skórzana torba od młodej, zdolnej projektantki Katarzyny Kobierzyckiej, którą poznałem podczas mojej pierwszej wizyty w Łodzi. Dlatego uwielbiam Łódzki Fashion Week, bo podczas każdej edycji poznaję wiele nowych, wartościowych ludzi, z którymi kontakt utrzymuję przez lata.
coat & shoes - Maison Martin Margiela for H&M | blouse - Aloha from Deer | pants - Zara | crocodile bag - Katarzyna Kobierzycka


































